Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
95 postów 620 komentarzy

Rebel

Siedzący Byk - Zatroskany obywatel świata. Ekonomia, społeczeństwo, praca. Wróg systemu, kolonizacji, korporacji i Big Pharmy. Zwolennik oddolnej samoorganizacji i lokalnych walut.

Przesłanie od Big Pharmy i Musoliniego*

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Prokuratura bardzo przejmuje się dobrem naszych dzieci. Co cię może czekać jeśli sam będziesz się troszczył i wybierzesz niepoprawną metodę leczenia a w szczególności gdy nie zaszczepisz dziecka produktami Big Pharmy.

 

Kwiecień 2014 roku. Rodzina –małżonkowie Joanna P. i Michał P. (po 34 l.) i ich dwójka dzieci Karol (5 l.) i Magda (6 miesięcy) z Brzezna k. Nowego Sącza (woj. małopolskie).

Komentarz gazety Fakt

Tylko cudem nie doszło do śmierci drugiego dziecka (a co groziło drugiemu dziecku?). Wciąż nie ustalono powodów, dla których rodzice zagłodzili(?) Madzię. Najprawdopodobniej stosowali ekologiczną dietę, gdyż sami byli nawiedzonymi ekoświrami. Rodzice bowiem wyglądają na dobrze odżywionych, podobnie jak ich syn Karolek ( rodzice i starsze dziecko jedli a niemowlaka głodzili?)

„Patologiczna” rodzina

Joanna i Michał, oboje wykształceni i religijni, przez trzy lata modlili się o pierwsze dziecko. W końcu prośby zostały wysłuchane. Na świat przyszedł Karol. Cztery lata później - Madzia. Wyczekana, upragniona, zdrowa. Rodzice i dziadkowie nie posiadali się ze szczęścia.Zadbany nowoczesny dom. Kolektory słoneczne na dachu, oszklona weranda i wypielęgnowany ogród. Tu nie ma rozrzuconych na podwórku sprzętów rolniczych czy samochodowych części. Jest równo przystrzyżony trawnik. Z tyłu - kolorowy plac zabaw, po podwórku kręci się labrador.Madzia miała swój pokój na poddaszu. Karol obok. Na przyjście Madzi wszystko było już zawczasu przygotowane: zabawki, ubranka...

- Rodzina jak z katalogu - mówią sąsiedzi. - Niczego im nie brakowało.

Pani Aniela spogląda przez okno na pobazgraną tablicę ( z nazwą miejscowości na której ktoś napisał sprejem „Mordercy”): - Serce mi się kraje, jak to widzę. Przecież oni nie zrobili tego specjalnie. To była taka dobra, pobożna, szanowana rodzina. Każdy, kto ich zna, nigdy by tak nie napisał. Może karmili Madzię nie tym, co trzeba...



Telefon na pogotowie.

Wielka Środa przed południem. Dyspozytor pogotowia ratunkowego w Tarnowie odbiera dramatyczny telefon od Joanny P. z Brzeznej pod Nowym Sączem. Mama półrocznej Madzi jest przerażona: - Dziecko nie oddycha. Dotykam jej, jest zimna. Spałam z nią i ona... Nie wiem, nie budzi się...

- Proszę przyłożyć ucho do buzi dzieciaczka przez 10 sekund. Spróbować wyłapać oddech na swoim policzku - instruuje dyspozytor. I dopytuje: - A jaki ma kolor twarzy?
W słuchawce zalega cisza.
- Biaaały... - mówi po chwili przez łzy matka.
Dyspozytor, już zdenerwowany, dyktuje: - Proszę uciskać klatkę piersiową, uciskać klatkę! Dwoma paluszkami, środek klatki piersiowej! W tempie sto uciśnięć na minutę...
Gdy nie słyszy odpowiedzi zdenerwowanej matki, kilkukrotnie powtarza: - Uciskać klatkę piersiową, do trzydziestu liczymy.
- Sześć, siedem, osiem - w tle słychać, jak przerażona matka odlicza. A dyspozytor ponagla: - Szybciej!
- Dwanaście, trzynaście, czternaście, piętnaście... Siedemnaście, osiemnaście. Boże...
Michał P., ojciec Madzi, woła do telefonu: - Panowie, gdzie wy jesteście?!
- Karetka jedzie. Zaraz u was będzie - uspokaja dyspozytor i dalej próbuje ratować życie dziewczynki: - Robimy uciski przez cały czas, aż przyjedzie karetka. To jedyna szansa, żeby dziecku pomóc. Było leczone? Na coś chorowało?
- Chorowało. Biegunkę miało - odpowiada ojciec. -wstępnej sekcji zwłok śledczy ustalili, że rodzice od kilku tygodni nie karmili Madzi ( czy dziecko nie jadło, nie przyjmowało pokarmów, miało biegunkę?)

Matka tłumaczy, że nie głodziła dziecka. Śledczym mówi, że podawała córce rozwodnione kaszki ( Chory człowiek z biegunką powinien jeść ilości jak zwykle i to co zwykle ?)

Bardzo wychudzona, gdy Madzia umierała, ważyła 3,6

Przeciwni szczepionkom

Miesiąc przed śmiercią dziewczynki rodzice rezygnują z opiekunki. Joanna mówi jej o sobie, że nie jest na razie potrzebna w firmie i może poświęcić się dzieciom. - Jak się żegnałyśmy, Madzia śmiała się do mnie - wspomina opiekunka. - Była radosna, normalnie się rozwijała. Drobna była, ale przecież nie każde dziecko musi być pulpetem.( Zatem wychowywana była i wyglądała na zdrową do 5-go miesiąca życia co potwierdza opiekunka).

30 stycznia na facebookowym profilu Joanny pojawia się link do rozmowy z pediatrą na temat możliwości wystąpienia poważnych powikłań poszczepiennych u dzieci. Nad nim komentarz Joanny: "Wreszcie się o tym mówi otwarcie. Szacunek dla Pani Doktor Ryczkowskiej za to, że ma odwagę mówić prawdę".

W ośrodku zdrowia w Brzeznej o małżeństwie P. mówią: - To są ludzie źle nastawieni do służby zdrowia. ( Na czym polegało to nastawienie ? Na tym, że świadomie chcieli decydować o metodach i sposobie dbania o własne ukochane dziecko? Że nie przyjmowali ślepo zaleceń pediatry?)

Prokurator

 Zarzuca im znęcanie się nad Madzią ze szczególnym okrucieństwem i nieumyślne spowodowanie śmierci dziecka prokuratura zdecydowała, by 5-latek trafił pod opiekę dziadków ( a to prokuratura za rodziców decyduje komu oddać ich własne dzieci pod opiekę ?) Znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem ( na czym ono polegało?) i nieumyślne spowodowanie śmierci ( dziecko zmarło a czy rodzice spowodowali śmierć?). Sąd wobec rodziców dziecka zastosował areszt tymczasowy ( czy było to konieczne?). Nie mogli być na pogrzebie własnego dziecka.

 Stawiam kilka pytań.

1) Komu najbardziej zależało na dobru i zdrowiu dziecka ? Ośrodkowi zdrowia ? Prokuratorowi? Policji? Sasiadom? Sędziom?

2) Kto najbardziej przeżyje śmierć własnego dziecka?

3) Czy ktoś robi taki medialny szum gdy umrze dziecko leczone wg. akademickich standardów ?

4)Czy ktoś bada wpływ/związek zażywanych/ podawanej chemii z chorobami i śmiercią ? Czy prokuratura wyprowadza w kajdankach prezesów firm farmaceutycznych w blasku kamer i fleszy?

Jak brzmi wg. was przesłanie Big Pharmy i naszego państwa?

 

 

Komentarze internautów

xxxx

Do sądu bym was wszystkich podała- pseudo dziennikarzy z pseudo gazet codziennych i komentujących - za każde obraźliwe słowo, za sugerowanie winy bez wyroku, za ukierunkowywanie tekstu tak żeby nikt nie miał wątpliwości co do winy, za pisanie że rodzina bogata a rodzice zwyrodniali, że dziecko głodzone a rodzina żyła w luksusie, za dzieciobójców, za sugerowanie że dziecko było od innego ojca, za każde kłamliwe słowo do sądu. A wasze zdjęcia do internetu który nie zapomina. Wstyd i hańba !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Karma wraca!

yyyyy

Juz wydaliści osąd tych ludzi??????wierzycie mediom,które robi sieczkę w w waszych głowach?,dziecko moglo mieć alergię,skazę na pokarm,który odrzucało,i dlatego nie rosło na wadze,dlatego chudło.Na takim małym dziecku trudno jest zauważyc przyrost wagi.A gdy nic nie pomaga nie sięgacie po zioła i homeopatie????Homeopatia którą leczycie swoje dzieci jest nieuznawana w medycynie praktycznej.Zanim kogoś osądzicie spójrzcie na swoje grzechy

 

 *Musolini- twórca faszyzmu wg. którego faszyzm to" Nic w państwie bez państwa i o państwie" i " Państwo może wszystko".

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej